Wczytuję dane...
Realizacja zamówienia: 3 dni
Wysyłka od: 9.00 PLN
Producent: Świat książki
Porywająco piękna powieść w klimacie Zanim się pojawiłeś Jojo Moyes, o pewnym mężczyźnie, pewnej kobiecie i tym, co naprawdę ważne.
Co jest sensem twojego życia?
Jeśli Jonathan Grief kiedykolwiek znał odpowiedź na to pytanie, już dawno ją zapomniał.
Dla Hanny Marx sprawa jest prosta. Czerpać z życia pełnymi garściami. Cieszyć się tym, co tu i teraz. Ale niekiedy los stawia pod znakiem zapytania wszystko, w co wierzysz
Jonathan Grief jest zamożnym właścicielem wydawnictwa. Pierwszego stycznia w drodze powrotnej z porannego joggingu znajduje na rączce swojego roweru torebkę, a w niej kalendarz ze wskazówkami na każdy dzień, takimi jak Zjedz ciastko w Petit Caf lub po prostu adresem i godziną spotkania. Jonathan postanawia odnaleźć właściciela kalendarza i mu go zwrócić, udając się na najbliższe zaplanowane spotkanie. Nie ma pojęcia, że notes był ostatnim prezentem podarowanym umierającemu mężczyźnie przez ukochaną kobietę
Charlotte Lucas to pseudonim Wiebke Lorenz. Urodzona w Dsseldorfie, studiowała germanistykę, anglistykę i naukę komunikacji w Trierze, a obecnie mieszka w Hamburgu. Razem z siostrą, pod pseudonimem Anne Hertz, pisze bestsellerowe thrillery.
Fragment
Często ci się to zdarza?
Co?
No, że tak ni stąd, ni zowąd się zakochujesz.
Jonathan musiał się ponownie roześmiać.
Nie, nigdy! Naprawdę nie wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia. Z rozbawieniem potrząsał głową. Ale ta kobieta, ona miała w sobie coś Ach, sam nie wiem, to przecież kompletnie porąbane.
Lubię takie zwariowane historie.
Ja właściwie nie. Do tej pory Umilkł zaskoczony i spojrzał wielkimi oczami na Leopolda.
Co znowu?
Sarasvati!
A co ma z tym wspólnego ta wróżka?
Doradczyni w sprawach życiowych poprawił go Jonathan.
Wszystko jedno, ale dlaczego teraz ci się przypomniała?
Przepowiedziała mi, że jeszcze w tym roku spotkam kobietę, którą może nawet poślubię.
I ty w to na serio wierzysz? I że to była właśnie ta kobieta?
Nie mam pojęcia. Jonathan wzruszył ramionami. Sam już nie wiem, w co mam wierzyć. Ale jedno jest pewne: moje życie stanęło na głowie, odkąd znalazłem ten kalendarz. Jego twarz rozjaśniła się w jednej chwili.
Poczekaj, mam pomysł!
Niby jaki?
Kalendarz! To jest to! Wszystko jest ze sobą powiązane. Kalendarz, ta kawiarnia, kobieta, którą tu zobaczyłem, to wszystko się ze sobą łączy.
Nic z tego nie kumam.
W porządku, no więc powoli i od początku: dlaczego tu siedzimy?
Polecamy